...Nie wiedziałam że mam tą chorobę ale jednak i pewnie umrę za kilka miesięcy...
Rozdział I
19 marca 2011
-Zosiu.. Zosiu wstawaj do szkoły bo się spóźnisz na autobus. -Powiedziała mama jak zwykle rano.
- Nie chce mi się.
-Masz jeszcze 5 min.
Nienawidzę gdy muszę wstawać do szkoły TO JEST ŻAŁOSNE!
Mam na imię Zosia i mam 16 lat.Jestem blondyną o zielono-niebieskich oczach i niskiego wzrostu.Każdy mnie denerwuje tym , że gdy stoi obok mnie to się zaciesza że jest wyższy... Szlag by to trafił. CZEMU JESTEM TAKA NISKA?
Ubrałam się w rurki, jakąś czarną koszulkę i oczywiście szarą bluzę w której uwielbiałam chodzić. Poszłam zjeść śniadanie, spakowałam się i jak zwykle musiałam się pośpieszyć bo autobus zawsze jest wcześniej. Ale akurat tym razem musiałam jeszcze czekać ale niestety nie sama tylko z głupią ekipą która miała do wszystkich jakiś problem . Zawsze mnie denerwowali, naśmiewali się ze mnie ale mogłam zawsze im przywalić i się tego nie bałam . Ale tym razem , nie przyczepili się do mnie.
Kiedy dotarłam do szkoły postanowiłam pójść do podstawówki do mojej bliskiej znajomej Aśki, która
jest jak wiadomo młodsza , ale bardzo inteligentna.
-Hej Aśka! Co tam?- Spytałam.
-Nudy mam dla ciebie wieści !
-Już się boję.
-Jak z moich tajnych źródeł wynika Piotrek ma być dzisiaj na pizzy z kumplami i...
-Chcesz żebyśmy tam poszły zgadza się?
-No ale chociaż na pół godziny pliiiis zrób to dla mnie.
-No ok.-Zgodziłam się bo nie miałam innego wyjścia.
-A wiesz że będzie tam Przemek co nie?
-No to co...- Odparłam jak niby nigdy nic.
Aśka była szalenie zakochana w Piotrku z 2 gimnazjum ale nie chciała mu o tym mówić ponieważ się wstydziła. Ja natomiast byłam wpatrzona w Przemka, który kumplował się z Piotrkiem, ale niestety też się wstydziłam o tym powiedzieć mu ponieważ zawsze lubiłam się bić z chłopakami a nie z nimi flirtować. Ale Przemek był zupełnie inny od reszty chłopaków ponieważ patrzył się na mnie inaczej i był bardzo pociągający moim zdaniem.
- Jasne ,jasne ty mi tu nie gadaj że nie lecisz na niego.
-No ale powiedz czy taka dziewczyna jak ja zasługuje na chłopaka?- Powiedziałam trochę ze smutkiem.
-Dobra zapomnijmy o tym temacie. Co masz pierwsze?
-Sztukę- Odparłam-A ty?
-Informatykę.
-Dobra ja już lecę do gimnazjum bo będzie tłok w szatni. Pa
-Pa masz być na przerwach na dworze!
-Ok- I wyszłam z nosem w telefon bo musiałam zobaczyć czy nikt do mnie nie dzwonił.
Szłam tak aż nagle stuknęłam się z Wojtkiem moim kumplem z klasy i zawsze brałam od niego zadania domowe bo nie miałam nigdy czasu na odrabianie ich.
-Sory Wojtek.
-Spoko. Masz zadania z matmy?
-Żartujesz czy ty jesteś na prawdę taki tępy?
-Dobra masz zeszyt ode mnie ale na sztuce masz ty mi pomagać.
-Ok.Nara.
-Nara.-I poszedł do swoich kumpli a miał ich sporo, a ja do szkoły przebrać się.
Mam na imię Zosia i mam 16 lat.Jestem blondyną o zielono-niebieskich oczach i niskiego wzrostu.Każdy mnie denerwuje tym , że gdy stoi obok mnie to się zaciesza że jest wyższy... Szlag by to trafił. CZEMU JESTEM TAKA NISKA?
Ubrałam się w rurki, jakąś czarną koszulkę i oczywiście szarą bluzę w której uwielbiałam chodzić. Poszłam zjeść śniadanie, spakowałam się i jak zwykle musiałam się pośpieszyć bo autobus zawsze jest wcześniej. Ale akurat tym razem musiałam jeszcze czekać ale niestety nie sama tylko z głupią ekipą która miała do wszystkich jakiś problem . Zawsze mnie denerwowali, naśmiewali się ze mnie ale mogłam zawsze im przywalić i się tego nie bałam . Ale tym razem , nie przyczepili się do mnie.
Kiedy dotarłam do szkoły postanowiłam pójść do podstawówki do mojej bliskiej znajomej Aśki, która
jest jak wiadomo młodsza , ale bardzo inteligentna.
-Hej Aśka! Co tam?- Spytałam.
-Nudy mam dla ciebie wieści !
-Już się boję.
-Jak z moich tajnych źródeł wynika Piotrek ma być dzisiaj na pizzy z kumplami i...
-Chcesz żebyśmy tam poszły zgadza się?
-No ale chociaż na pół godziny pliiiis zrób to dla mnie.
-No ok.-Zgodziłam się bo nie miałam innego wyjścia.
-A wiesz że będzie tam Przemek co nie?
-No to co...- Odparłam jak niby nigdy nic.
Aśka była szalenie zakochana w Piotrku z 2 gimnazjum ale nie chciała mu o tym mówić ponieważ się wstydziła. Ja natomiast byłam wpatrzona w Przemka, który kumplował się z Piotrkiem, ale niestety też się wstydziłam o tym powiedzieć mu ponieważ zawsze lubiłam się bić z chłopakami a nie z nimi flirtować. Ale Przemek był zupełnie inny od reszty chłopaków ponieważ patrzył się na mnie inaczej i był bardzo pociągający moim zdaniem.
- Jasne ,jasne ty mi tu nie gadaj że nie lecisz na niego.
-No ale powiedz czy taka dziewczyna jak ja zasługuje na chłopaka?- Powiedziałam trochę ze smutkiem.
-Dobra zapomnijmy o tym temacie. Co masz pierwsze?
-Sztukę- Odparłam-A ty?
-Informatykę.
-Dobra ja już lecę do gimnazjum bo będzie tłok w szatni. Pa
-Pa masz być na przerwach na dworze!
-Ok- I wyszłam z nosem w telefon bo musiałam zobaczyć czy nikt do mnie nie dzwonił.
Szłam tak aż nagle stuknęłam się z Wojtkiem moim kumplem z klasy i zawsze brałam od niego zadania domowe bo nie miałam nigdy czasu na odrabianie ich.
-Sory Wojtek.
-Spoko. Masz zadania z matmy?
-Żartujesz czy ty jesteś na prawdę taki tępy?
-Dobra masz zeszyt ode mnie ale na sztuce masz ty mi pomagać.
-Ok.Nara.
-Nara.-I poszedł do swoich kumpli a miał ich sporo, a ja do szkoły przebrać się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz